Polski Serwis Informacyjny The Beatles

Istnieje od 2001 roku. Codzienna aktualizacja, ksiazki, filmy, plyty.
jesteś na Forum Polskiego Serwisu Informacyjnego The Beatles
Obecny czas: Sob Maj 11, 2024 2:10 pm

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 40 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Lis 22, 2003 7:08 pm 
Jak zwykle - są tacy którzy cenią sobie Czerwone Gitary i są tacy, którzy ich nie cenią.
Ja wiem jedno... jak jeszcze raz raz zobaczę takie publiczne byki ortograficzne, to chyba kogoś przestanę cenić...


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Lis 22, 2003 8:47 pm 
Offline
Sierżant Pepper
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 21, 2002 6:20 pm
Posty: 135
Miejscowość: Wrocław
hehehehehehehe, dobre, dobre,
Gazzo, tu masz puentę:
Pajdek napisał(a):
Miała być to polska odpowiedź na Bitelsów (w początkach lat 60tych...) tyle, że bitle niesamowicie się rozwinęli, a czerwoni dalej pozostali kwartecikiem śpiewającym proste pioseneczki na gitarę, bas i perkusję...


nic dodać nic ująć chłopie!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Lis 23, 2003 6:30 pm 
Jak można porównać te dwa utwory!!! Gazzo opanujże się sympatyczny człowieku! :)
Love me do to lekka zwiewna pioseneczka o miłości zaśpiewana dla miliona dziweczyn sikających na samą myśl o Beatlesach.
Don't let me down to błaganie wyśpiewane do kobiety - do Yoko (?).
To prośba, to hymn.
Nie rób więcej takiej padaki. Please!
A poza tym szukasz dziury w całym.
Wystarczy Revolver - ta jedna płyta znaczy dla mnie więcej niż cały dorobek Czerwonych Gitar. Który to był rok? Dobrze wiesz. Co wtedy śpiewali Klenczon i Krajewski? Też dobrze wiesz.


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Lis 23, 2003 6:31 pm 
O dżizus! Obiecywałem sobie, że tak się nigdy nie stanie.
A jednak! Napisałęm coś nie podpisawszy się.
A więc powyższe napisałem ja - Giętek.


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Lis 23, 2003 11:27 pm 
Offline
Sierżant Pepper
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 21, 2002 6:20 pm
Posty: 135
Miejscowość: Wrocław
No, a ja się zgadzam z przedmówcą po raz kolejny, Gazzo, człowieku, jeśli twierdzisz, że teksty się nie zmieniły, to bez urazy, ale chyba słabo znasz angielski i twórczość The Beatles, nikt Cię tu nie przestanie lubić za Twoje poglądy, ale niektóre już podchodzą pod profanację.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Lis 24, 2003 12:41 am 
Offline
Sierżant Pepper
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 21, 2002 6:20 pm
Posty: 135
Miejscowość: Wrocław
gazzo napisał(a):

1.tak, czerwone gitary duzo koncertowały poza europą
2.rzeczywiscie nie mieli textów o tresci politycznej... ponieważ było by to niedożeczne, śpiewali o tym zeby zapomniec o swojich problemach a nie ŚPIEWAĆ O NICH.... luuuudzie :!:
3.Przed jednym z ich koncertów pewien gosc co ich zapowiadał mowił ze są to polscy "bitelsi" nie tylko pod wzgledem Muzycznym ale tez ze ze w jednym czasie wystepowali... ;)



I myślisz że to jest odpowiedź, która mnie przekonała? Po prostu nie chciało mi się rozpisywać, ale skoro nalegasz, proszę bardzo:

ad.1 Tak? Kiedy, w latach 60? No to chyba rzeczywiście poza Europą, ZSRR i bardziej na wschód, te rejony, no nie? A tak poza tym to na pewno to dobrze sprawdziłeś? Żeby nie było tak jak z tym że Czerwone Gitary były wcześniej.

ad.2 no widzisz, a nie sądzisz czasem że to jest argument na ich niekorzyść? Beatlesi śpiewali o wszystkim, o problemach, o miłościach, smutkach i radościach, nie mieli oporów, polityka, czy nie polityka, a nawet nierzadkie aluzje do narkotyków, a jak się do tego ma twórczość Czerwonych Gitar to już sam oceń,

ad.3 No i co z tego? A co miał robić, krytykować ich? Za to mu przecież płacą, poza tym pewnie niejeden zapowiadający nieraz tak mówił. Porównał do Beatlesów bo byli oni naszym odpowiednikiem Żuczków i do dzisiaj tak się mówi. Sullivan przed pierwszym występem Beatlesów u niego mówił że mają oni pozdrowienia od samego króla Elvisa i jego managera, musi być jakieś przycukrowanie na dobry początek, no nie?

Jakbym miał więcej czasu i chęci, to napisałbym Ci całe wypracowanie na temat dlaczego The Beatles nie równa się Czerwone Gitary, mógłbym z tego pisać i bronić pracę magisterską.

Swoją droga ciekawe dlaczego w takim razie nikt nie porównuje Trubadurów do Rolling Stonesów albo Skaldów do The Who.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Lis 24, 2003 5:37 pm 
Offline
Admiral Halsey
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Lip 14, 2003 10:22 am
Posty: 650
Miejscowość: Mikołów / Gdańsk
MichMistrz napisał(a):
ad.1 Tak? Kiedy, w latach 60? No to chyba rzeczywiście poza Europą, ZSRR i bardziej na wschód, te rejony, no nie?

Przyznaję Ci rację, ale jednak w końcu CG wywędrowały poza Europę... :) (cytaty z oficjalnej strony Czerwonych Gitar):

Cytuj:
Koncertują głównie w dawnym ZSRR, dawnej NRD oraz w USA.


A przy okazji popatrz na to:

Cytuj:
W styczniu 1969 roku w Cannes we Francji, zostaje wręczone Zespołowi trofeum "Midem" w postaci marmurowej płyty, w nagrodę za największą ilość sprzedanych płyt w kraju, z którego pochodzi Zespół. Taką samą nagrodę otrzymała na tym festiwalu również grupa "The Beatles".


Chyba nie trzeba komentować...

A co do tego:
_GIETEK_ napisał(a):
Czerwone Gitary to jakby plastyczny wytwor komunizmu. Tandetne teksty i jeszcze "czerwone" w tytule.


Po prostu brak mi słów. Ludzie, bez przesady...!

BTW. Uważam, że Czerwone Gitary to świetny zespół, bardzo ich lubię i nie mam im praktycznie nic do zarzucenia. Ale jednak ważniejsi są dla mnie Beatlesi.

_________________
Pozdrawiam, Adam


Ostatnio edytowany przez Adam_S, Czw Lis 27, 2003 9:57 pm, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Lis 24, 2003 5:42 pm 
Offline
Admiral Halsey
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Lip 14, 2003 10:22 am
Posty: 650
Miejscowość: Mikołów / Gdańsk
MichMistrz napisał(a):
ad.1 Tak? Kiedy, w latach 60? No to chyba rzeczywiście poza Europą, ZSRR i bardziej na wschód, te rejony, no nie?

Przyznaję Ci rację, ale jednak w końcu CG wywędrowały poza Europę... :) (cytaty z oficjalnej strony Czerwonych Gitar):

Cytuj:
Koncertują głównie w dawnym ZSRR, dawnej NRD oraz w USA.


A przy okazji popatrz na to:

Cytuj:
W styczniu 1969 roku w Cannes we Francji, zostaje wręczone Zespołowi trofeum "Midem" w postaci marmurowej płyty, w nagrodę za największą ilość sprzedanych płyt w kraju, z którego pochodzi Zespół. Taką samą nagrodę otrzymała na tym festiwalu również grupa "The Beatles".


Chyba nie trzeba komentować...

A co do tego:
_GIETEK_ napisał(a):
Czerwone Gitary to jakby plastyczny wytwor komunizmu. Tandetne teksty i jeszcze "czerwone" w tytule.


Po prostu brak mi słów. Ludzie, bez przesady...!

BTW. Uważam, że Czerwone Gitary to świetny zespół, bardzo ich lubię i nie mam im praktycznie nic do zarzucenia. Ale jednak ważniejsi są dla mnie Beatlesi.

_________________
Pozdrawiam, Adam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Lis 24, 2003 6:07 pm 
Offline
Sierżant Pepper
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 21, 2002 6:20 pm
Posty: 135
Miejscowość: Wrocław
Tak, miałem na myśli lata 60-te.
Co do nagrody za plyty sprzedane w kraju, to na pewno, dlatego są to właśnie polscy Beatlesi, ale porównaj ile Beatlesi sprzedali na świecie płyt a ile Czerowni. A poza tym wtedy w Cannes wiele wiele innych grup dostało nagrody za ilość sprzedanych płyt w swoim państwie i to chyba nie świadczy o ich podobieństwie do The Beatles? W końcu o nic więcej mi nie chodzi, jedynie o porównanie, no i zobaczcie, że raczej nie ma czego porównywać.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Lis 25, 2003 1:24 pm 
Zaraz dojdziemy do tego, ze "Czerwone Gitary" byli hipisami i byli rownie dobrzy jak Beatlesi.
A co do wypowiedzi o komunizmie - podtrzymuje.
Dla mnie "chodzenie do kina", "baw sie razem z nami", "malarz malujacy slonie" itp to szczyt lirycznej tandety. Beatlesi rowniez popelniali tandete, ale ich urok i wdziek przycmiewal najgorsze grzechy muzyczne.


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Sty 03, 2004 10:02 pm 
Hej ludzie nie zajmujcie się Czerwonymi Gitarami, lecz Krzyśkiem Klenczonem i Trzema Koronami. 3 Korony to dużo lepsza grupa od CzG.
Wjedzie na www.kklenczon.republika.pl i zostawcie CzG.


Góra
  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro Mar 10, 2004 7:41 pm 
Offline
młodszy fan

Rejestracja: Pon Lut 02, 2004 1:45 am
Posty: 20
Miejscowość: Polska
Ludzie. Wy na prawdę szukacie dziury w całym. Ktoś kiedyś wymyślił sobie, żeby porównać Czerwone Gitary do The Beatles. Było to absurdalne nieporozumienie. To tak jakby porównać Boney M do Pink Floyd..A jednak ludzie w tamtych czasach bawili się doskonale na prywatkach nie tylko przy The Beatles, ale również przy Czerwonych Gitarach. A ilu ludzi w tamtych czasach utożsamiało się z ich piosenkami? Reakcje na ich koncertach były podobne w Warszawie do tych z Liverppolu, Londynu czy Sztokholmu.
Podsumowując - Polacy mieli swoje wielkie Czerwone Gitary - wtedy najpopularniejszy zespół polski, a Anglicy Beatlesów. Polacy zabijali się o płytę "Wędrowne Gitary", a Anglicy o "With The Beatles". Co kraj, to obyczaj.
The Beatles są o tyle lepsi i wyżsi, że otworzyli wszystkim - nie tylko Czerwonym Gitarom - oczy na to, że można grać i jak można grać. Gdyby nie The Beatles nie posłuchalibyśmy dzisiaj wydziczeń w stylu italo-disco czy ambitnej gitarowej muzyki kogoś tam. Każdy z Beatlesów miał swojego naśladowcę. Ilu do dziś tego nie ukrywa. Pamiętacie wypowiedzi Jeffa Linna po śmierci Johna?
Zostawmy więc Czerwone Gitary swojemu losowi. Byli dobrzy na swój sposób i dla swoich fanów.I błagam, nie porównujcie "Kamiennego nieba" do Tomorrow Never Knows" czy jakiejś innej piosenki do polskiego odpowiednika. To chybione. Każda piosenka jest dobra na swój sposób. A jeśli komuś nie podoba się jakaś kapela.... Cóż. Ja np. dostaję białej gorączki jak usłyszę gitarę Jimiego Hendrixa. Ale gdybym spierał się o to z jakimś famem, pewnie skończyłoby się to podbitym okiem. Nie podoba mi się, to po prostu nie słucham.


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: Czw Mar 11, 2004 11:17 pm 
Offline
Beatlesiak

Rejestracja: Śro Lut 11, 2004 11:07 pm
Posty: 1958
Miejscowość: Warszawa
gazzo napisał(a):
i nie mowcie ze odgapili od The Beatles bo Czerwone gitary byly wczesniej :!: ....zreszta nie o to chodzi

Jak to wcześniej?? Przecież, o ile się nie mylę, oni skompletowali się w 1965 roku i sami przyznają, że dużo czerpali od Beatlesów...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Czw Mar 11, 2004 11:56 pm 
Offline
młodszy fan

Rejestracja: Pon Lut 02, 2004 1:45 am
Posty: 20
Miejscowość: Polska
Rita napisała "Oni skompletowali się (Czerwone Gitary) w 1965 roku...."
Czyżby? Oni skompletowali się dużo wcześniej, bo przed Czerwonymi Gitarami były jeszcze Pięciolinie, a jeszcze wcześniej były te same późniejsze Czerwone Gitary, tylko występujący pod pseudonimami. Cóż, takie mieliśmy czasy w Polsce, że ucząca się młodzież nie mogła się wyhylać. I dlatego tez prawdopodobnie w piosenkach Czerwonych Gitar nie ma nic politycznego. Koledzy, ktoś tam powiedział "Czerwone teksty" Czerwonych Gitar. Nie może być??? A co czerwonego kolega widzi w Balladzie pasterskiej czy w Wróćmy na jeziora, czy w Dozwolone od lat 18-tu.... mam wymieniać dalej? Znam ich dyskografię na pamięć, nawet tą niepublikowaną i wierzcie mi, to tylko piosenki o tęsknocie, miłości itd, itd. Zresztą The Beatles tez o tym śpiewali. Tylko że The Beatles byli Anglikami gdzie o pewnych rzeczach wolno było mówić.
A jeszcze a propos wypowiedzi Twojej Rita, oni nie powstali w 1965 roku, ale też The Beatles nie powstali na początku lat 60-tych. I nadal będe twierdził z uporem maniaka, że gdyby nie The Beatles, nie byłoby Czerwonych Gitar i naszej dyskusji na ten temat. Bo co tu dużo ukrywać - powtarzam to co napisałem wcześniej - oni byli naśladowcami dla nas mlodych Polaków, a w Anglii do naśladowania byli The Beatles. Jedni i drudzy byli dobrzy na swój sposób.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Mar 28, 2004 12:24 am 
Offline
Lovely Rita
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Lip 11, 2002 7:51 am
Posty: 327
Miejscowość: Leszno
O co ten cały spór ? mnie osobiscie Czerwone Gitary leżą i od czasu do czasu ich słucham, a czy to nasi krajowi The Beatles ... jednak tak , tak samo płodni jak oni, co piosenka to w większosci przebój i jest to fakt niezaprzeczalny ,a że grali za ŻELAZNĄ KURTYNĄ :x to nie ich wina, kto wie czy na owe czasy gdyby ktoś się postarał i ich wypromował w wielkim świecie ,być może na listach przebojów widzielibyśmy nazwę zespołu Czerwone Gitary obok innych gwiazd np: The Beatles :shock: ............ kiedy patrzę na Krzysztofa Klenczona ,to tak jak gdybym widział Johna w jego charakterystycznej pozie na scenie a zresztą została po nich wspaniała muzyka po tych dawnych czerwonych gitarach, bo nie wspominam o zespole który teraz podpisuje się pod tą nazwą i tak samo jest z bitlami mamy muzykę, wiec szanujmy to co mamy :D .......... .
Ja osobiście do bitlów zawsze porównywałem Abbę , co piosenka to przebój i to wysokich lotów ale to już materiał na inny temat....


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Mar 28, 2004 12:51 am 
Offline
młodszy fan

Rejestracja: Pon Lut 02, 2004 1:45 am
Posty: 20
Miejscowość: Polska
Brawo "beatles". I o to właśnie chodzi. Ta cholerna , jak to ładnie wyraziłeś, "żelazna kurtyna". Czerwone Gitary nigdy jej nie przekroczyły, choć byli przecież w dawnej NRD, czy ZSRR. Choć spierałbym się, czy i The Beatles nie odwiedzili po kryjomu ZSRR, ale to już osobny temat "rzeka".
Prawdą jest też fakt, że piosenki Czerwonych Gitar były prawie wszystkie przebojami. Piszę wszystkie, bo nie każdą przepuściła cenzura, choćby "Kamienne niebo". Znasz to? Mam to na CD.
Natomiast ryzykowne jest porównywanie Klenczona do Lennona., choć już słyszałem takie porównania:Klenczon-Lennon, Krajewski-Mc Cartney, Skrzypczyk-Starr, Dornowski-Harrison.
I tu się z Tobą nie zgodzę. Porównując jednego do drugiego trzeba wykazać nie rolę niejako lidera w grupie, ale jego umiejętności,i choć bardzo cenię Czerwone Gitary, to wybacz, jakoś nie potrafię porównać techniki gry Lennona do Klenczona, czy Dornowskiego do Harrisona. To prawdopodobnie przez tą "żelazną kurtynę" zabrakło im możliwości do doścignięcia wzorca.
Abba a The Beatles..... no cóż. Też można polemizować czy każdy przebój Abby był przebojem. Tak się składa, że tej kapeli też mam całą dyskografię i niektóre utwory są w ogóle nie znane. Jedno co ich łączy to zarobki. Ponoć Abba prześcignęła swojego czasu w zarobkach koncern Volvo....
:roll:


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 40 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY